Azay-le-Rideau
Balzac nazwał kiedyś ten zamek "oszlifowanym diamentem w oprawie rzeki Indres". Nie sposób odmówić mu racji. Ten jeden z najwcześniejszych renesansowych zamków we Francji, wyrasta niemal wprost z tafli wody. Ze względu na okres, w którym został wybudowany, posiada jeszcze liczne cechy późnogotyckie, jak np. wysokie, ostre wieżyczki. Gilles Berthelot, skarbnik Franciszka I i burmistrz największego miasta w Dolinie Loary - Tours, rozpoczął budowę zamku na ziemiach, stanowiących dziedzictwo swojej żony. To właśnie ona kierowała budową posiadłości i jest odpowiedzialna za pomysł centralnych schodów, które stanowią największą innowację zamku. W wyniku oskarżeń o defraudację, Berthelot zmuszony był do ucieczki z niekompletnego zamku i nigdy więcej go nie zobaczył. Król skonfiskował jego własność i nagrodził nią jednego ze swoich oficerów. Po kilkukrotnej zmianie właścicieli, w początku dwudziestego wieku Azay-le-Rideau został zakupiony i odnowiony przez rząd francuski. Wnętrze ponownie ozdobiono dziełami renesansu i dziś zamek jest udostępniony dla zwiedzających. Obecnie otoczony jest dziewiętnastowiecznym parkiem w stylu angielskim, z dużą ilością egzotycznych drzew i krzewów.